Zdaniem prezesa PKN Orlen Dariusza Krawca na sytuację w branży naftowej wpływ ma cora więcej czynników makroekonomicznych. - Gdyby patrzeć tylko na prognozy podaży i popytu rop Ural i Brent, dyferencjał powinien się utrzymać w ciągu roku powyżej 1 USD/bbl. Należy jednak pamiętać, że ropa naftowa od dłuższego czasu jest w dużym stopniu przedmiotem inwestycji instytucji finansowych, a jej cena nie odzwierciedla sił popytu i podaży - zauważa prezes Krawiec.